Muszę przyznać, że programy o zwierzętach wodnych to coś, na co zawsze czekam. Mocne pierwsze miejsce ogólnie wśród dokumentów zajmuje u mnie Błękitna planeta 2 od BBC, ale muszę przyznać, że pojawiła się konkurencja. Rzadko opisuję tutaj obejrzane przeze mnie programy Netflixa, ale to, co oni tutaj zrobili, jest nieprawdopodobne. Podmieńcie lektora, a uzyskacie Błękitną planetę 3 (która notabene jest właśnie w produkcji).
Filmy i seriale
Uwielbiam dokumenty przyrodnicze i seriale naukowe! Poza książkami nie mogę się powstrzymać, aby nie recenzować dla Was świetnych tytułów. To jedna z moich ulubionych kategorii!
David Attenborough: Świat oceanów
Jestem przyzwyczajona do dokumentów BBC z Attenborough, dlatego miałam jakieś oczekiwania pod względem tej produkcji. Świat oceanów został jednak wyprodukowany we współpracy z National Geographic i już od startu pokazał, że jest trochę inną formą filmu. I to zupełnie, bo dokumenty National Geographic są bardzo specyficzne i pełne dziwnego humoru, szalonych zwrotów akcji i trochę krindżowego napięcia. Ten natomiast jest zrównoważony i pełen spokoju.
Film „Simona Kossak” – co się tutaj wydarzyło?
Miałam wybrać się do kina, ale jakoś tak mi się w życiu ułożyło, że obejrzałam ten film dopiero na Netflix. W zasadzie może to nawet lepiej, bo mogłam sobie na bieżąco notować przemyślenia i koszmarki sztuki filmowej. Nie to, że „Simona Kossak” jest złym filmem; po prostu coś tutaj nie zagrało. Ja nie mam pojęcia…
Planeta Ziemia III. Kultowy serial BBC powraca!
Nie mogłam się doczekać tej serii. Drugą część oglądałam kilka razy, niektóre ujęcia znam na pamięć. Od lat tupię więc nogami w oczekiwaniu i w końcu jest – Planeta Ziemia III! Myślałam, że prędko jej nie obejrzę, ale na szczęście mam przy sobie świetnego człowieka, który sprezentował mi wydanie Blu-ray na gwiazdkę.
Pieśni wielorybów. Opowieść mieszkańców głębin
Pieśni wielorybów to francuski film dokumentalny opowiadający o… wielorybach. Wybrałam się na niego do szczecińskiego kina Pionier, jednej z najstarszych wciąż działających placówek. Oryginalny tytuł filmu to Les gardiennes de la planète, czyli 'Strażnicy planety’. Czy było warto?





