Jestem przyzwyczajona do dokumentów BBC z Attenborough, dlatego miałam wstępne oczekiwania względem tej produkcji. Świat oceanów został jednak wyprodukowany we współpracy z National Geographic i już od startu pokazał, że jest trochę inną formą filmu. I to zupełnie, bo dokumenty National Geographic są bardzo specyficzne i pełne dziwnego humoru, szalonych zwrotów akcji i trochę krindżowego napięcia. Ten natomiast jest zrównoważony i pełen spokoju.

Wiek zmian
Sir David Attenborough skończył w tym roku 99 lat. Premiera Świata oceanów odbyła się dokładnie 8 maja 2025, w dzień jego urodzin. Ten film jest trochę takim świadectwem poświęconym życiu pod wodą, ale nie tak poruszającym jak Netflixowe Życie na naszej planecie. Po przeżyciu prawie wieku ma on porównanie tego, jak z biegiem lat zmieniały się jego obserwacje i w filmie jest kilka tego typu odniesień.
Fabuła jest dość standardowa jak na podobne produkcje. Zaczyna się od zaprezentowania bogactwa życia oceanów, następnie przechodząc do problemów, z jakimi się obecnie mierzy nie tylko podwodne życie, ale także ludzkość. Ostatnia część to rozwiązania i odrobina nadziei, że jeśli się chce, to można. Ujęcia są bardzo ładne, muzyka również. Warto powiedzieć, że Attenborough nie tylko czyta, ale występuje też w tzw. setkach, czyli ujęciach gdzie wypowiada się na dany temat. W dokumencie występują również goście, którzy opowiadają o różnych kwestiach, jak lokalne rybołówstwo czy ochrona zasobów wodnych.
Zwiastun David Attenborough: Świat oceanów:
Kontrowersyjnie?
Największe wrażenie zrobiły na mnie ujęcia trałowania. Trałowanie to ciągnięcie sieci po dnie, które je totalnie niszczy. Tego typu połowy zawsze są pokazywane z góry, ewentualnie widzimy statki przystosowane do tego rodzaju czynności. Tutaj natomiast chyba po raz pierwszy zamontowano kamery właśnie przy sieci, więc dokładnie widać jak ten proces wygląda. Na duży plus też są ujęcia w zasadzie z całego świata, z bardzo różnych lokalizacji.
Podoba mi się, że coraz bardziej idziemy w kierunku eksponowania tego typu działań. Bardzo łatwo jest o czymś mówić, nie wiedząc, jak to w rzeczywistości wygląda. Chciałabym bardzo, żeby jakiś większy, „wiarygodny” producent zrobił porządny dokument śledczy. Byłby on łatwiejszą kartą do zagrania przy edukowaniu na temat dewastacji przyrody. Pokazanie trałowania jest dla mnie trochę takim wstępem do dalszej eksploracji tej kwestii.
Co ciekawe, do nagrania ujęć trałowania wykorzystano projekt naukowy badający efekty tej czynności. Komercyjny statek raczej by się na to nie zgodził… Tutaj (po polsku!) fragment pokazujący te niesamowite ujęcia:
Czy czegoś zabrakło?
W mojej opinii w dokumencie mogłoby być więcej ujęć pokazujących okrucieństwo stosowanych przez przemysłowe rybołówstwo praktyk. Jest trochę takich zdjęć, ale jednak jestem przyzwyczajona do nieco mocniejszego przekazu – chyba bardziej to do mnie dociera, mocniej się wbija w pamięć. Zdaję sobie jednak sprawę, że nie na każdego to może działać w ten sposób. Może taki wyważony przekaz jest równie dobry i różnorodność treści jest okej.
Miało być tak pięknie
Napsuła mi krwi ta produkcja. Po pierwsze, program emitowano tylko w Multikinach przez tydzień (!) po premierze. Do najbliższego Multikina w tamtym czasie miałam 200 km i nie było szans się wyrwać, pomijając już koszty i czasowe ogarnięcie takiej wyprawy. Po drugie, po seansie podobno był krótki reportaż z czasu produkcji, ale na streamingu tego nie dali. Subskrypcję też wykupiłam specjalnie dla tego dokumentu… Film można obejrzeć na platformie Disney+ oraz w telewizji na kanale National Geographic, gdzie pewnie też nie ma tego dodatku.
Świat oceanów
Podsumowując bez zaskoczenia, film jak zwykle warto obejrzeć. Fajnie zobaczyć trochę inną formę niż BBC czy Netflix, dobrze jest wrócić do normalnego NatGeo. Z sir Attenborough źle nie traficie.
PS. Razem z filmem ukazała się książka pt. Ocean. Ostatnie dzikie miejsce, napisana przez Attenborough oraz reżysera filmu, Colina Butfielda, a wydana przez Wydawnictwo Poznańskie.
Jestem biolożką z doktoratem w dziedzinie nauk przyrodniczych. Na blogu Naukowa Dżungla dzielę się recenzjami książek i filmów popularnonaukowych oraz refleksjami o świecie przyrody. W swoich wpisach staram się łączyć wiedzę naukową z pasją do natury.

Dodaj komentarz