Nie pamiętam już, co zobaczyłam w zapowiedziach pierwsze – film, czy książkę. Wiedziałam jednak, że przeczytam i obejrzę, bo co sir David Attenborough wypuszcza pod swoim nazwiskiem, musi być przeze mnie skonsumowane. Tym sposobem najpierw obejrzałam film dokumentalny David Attenborough: Świat oceanów, a następnie sięgnęłam po książkę Ocean. Ostatnie dzikie miejsce.

Książka a film „David Attenborough: Świat oceanów” – podobieństwa i różnice
Film jest zupełnie inną produkcją, niż książka. Nie występuje tutaj pokrycie tematów i przedstawienie tego samego w innej formie, jak w przypadku Życie na naszej planecie. Oczywiście, niektóre wątki zahaczają o siebie, jak na przykład trałowanie dna morskiego przedstawione dokładnie w filmie, a tylko wspomniane w książce i to w zupełnie innym kontekście.
Zupełnie szczerze, książka podobała mi się bardziej. Oczywiście, film ma piękne ujęcia i jest to zupełnie inna podróż. Jednak książka porusza i rozwija nieco ciekawsze dla mnie tematy.
Główne tematy w książce Attenborough o oceanach
Motywem przewodnim jest oczywiście ocean, czyli w zasadzie sztucznie przez nas wytyczony podział na pięć oceanów, połączonych w jeden twór. Drugim dużym motywem jest to, że Attenborough ma już 99 lat i w ciągu swojego życia był świadkiem zarówno wielkich degradacji, jak i odtworzenia siedlisk. Ile może się zmienić w ciągu życia jednego człowieka?
To, co dziś często uważamy za „zdrowe”, a przynajmniej „normalne”, poprzednim pokoleniom wydawałoby się znacznie zubożałym i ogołoconym. Przyzwyczailiśmy się do zdegradowanego środowiska, w rezultacie czego zbyt często nawet nie podejmujemy prób odzyskania tego, co utraciliśmy.
Wątki ekologiczne i społeczne
Treść skupia się na przedstawieniu istotnych funkcji struktur oceanicznych oraz działań człowieka w ich obrębie. Część historii to oczywiście degradacja środowiska, ale jest też sporo zaskakujących działań odnowy na naprawdę wielką skalę. Szerzej omawiane tematy to:
- rafy koralowe,
- głębiny oceanu,
- otwarty ocean,
- lasy wodorostów,
- Arktyka i Ocean Południowy,
- lasy namorzynowe,
- wyspy i podmorskie góry.
Przez książkę stale przewija się motyw zrównoważonego rybołówstwa i polowań przez lokalne społeczności.
Styl i przekaz książki
Jeśli chodzi o styl, to Ocean przypomina mi trochę książkę autorstwa Helen Scales, czyli Ukryte życie oceanów. Problematyka jest podobna, a sama treść napakowana jest informacjami i analizą naszych działań w obrębie środowiska. Ocean jest jednak nieco bardziej optymistyczny.
Tłumaczenie jest całkiem niezłe. Z baboli książkowych rzuciło mi się w oczy to, że tylko samce narwali mają kieł, co jest nieprawdą.
Czy warto przeczytać książkę „Ocean. Ostatnie dzikie miejsce”?
Może jestem trochę stronnicza, bo zarówno tematyka jak i autor są mi bliskie, ale książkę naprawdę warto przeczytać. Treść jest wyważona, niektóre fragmenty otwierają oczy, inne pokazują światełko w tunelu. Książek o oceanach nigdy dość!
Ocean. Ostatnie dzikie miejsce. David Attenborough, Colin Butfield. 2025. Wydawnictwo Poznańskie. ISBN 9788368479041.
Kupując książkę z mojego polecenia, nie ponosisz dodatkowych kosztów, a ja dostaję prowizję.
Jestem biolożką z doktoratem w dziedzinie nauk przyrodniczych. Na blogu Naukowa Dżungla dzielę się recenzjami książek i filmów popularnonaukowych oraz refleksjami o świecie przyrody. W swoich wpisach staram się łączyć wiedzę naukową z pasją do natury.

Dodaj komentarz