Bardzo ucieszyła mnie premiera książki Społeczne życie ptaków, bo ostatnią książkę o ptakach czytałam prawie rok temu. Tematyka bardzo mnie zainteresowała, bo lata temu miałam hopla na punkcie zachowań zwierząt, jeszcze zanim zakochałam się w mojej obecnej dziedzinie. To jednak nadal temat, który mnie ekscytuje, więc kiedy pojawiła się okazja współpracy przy tym tytule, chętnie się zgodziłam.
dla zaawansowanych
Biologia ptaków. Podręcznik ornitologa
Pod koniec 2025 roku ukazała się polska wersja podręcznika Handbook of Bird Biology, o polskim tytule Biologia ptaków Podręcznik ornitologa. Przez chwilę zastanawiałam się nad zakupem i w grudniu zamówiłam książkę dla siebie. Kosztuje ona około 200 złotych, czyli jest w cenie przeciętnego obszerniejszego podręcznika akademickiego (cena okładkowa to 249). Czy warto ją mieć?
Smartfon w terenie – aplikacje mobilne dla przyrodników
Nie da się zaprzeczyć, że smartfony stały się niezbędnymi narzędziami i w zasadzie wszystko przeniosło się do telefonów. Aplikacji do rozpoznawania gatunków narodziło się mnóstwo, jednak w praktyce jest kilka najpopularniejszych, które całkiem nieźle się sprawdzają. W tym wpisie podaję listę aplikacji przydatnych w terenie, z których sama korzystam. Będzie dużo AI, ale też coś…
Bez granic – migracje zwierząt na całym świecie
Po absolutnie fantastycznych Rozmowach zwierząt bardzo czekałam na przeczytanie kolejnej książki Francesci Buoninconti. Bez granic to pierwsza książka autorki, a że druga była tak udana, byłam ciekawa, czy ta też trzyma poziom. Temat jest równie ciekawy jak komunikacja, bo migracje zwierząt to jeden z największych fenomenów natury. Naukowo Francesca Buoninconti jest dziennikarką naukową i muszę…
Drzewa w moim lesie – kończę cykl Heinricha!
Ach, ten Heinrich! Cóż to była za przygoda. Drzewa w moim lesie to jego ostatnia książka, której wcześniej nie czytałam. Tym samym zamykam ten cykl (no, chyba że jeszcze go wydadzą – wszak dorobek ma solidny) i mogę się w końcu zdecydować czy ja go lubię, czy jednak nie. Każda jego książka szarpała moimi odczuciami co do tego autora i było jak na kolejce górskiej. Werdykt ostateczny? Lubię!





