Badania naukowe bywają bardzo wymagające, spełnianie marzeń jeszcze bardziej. Jak wyjechać na kilka lat w miejsce, gdzie nie ma wody, a inni ludzie przez wiele miesięcy to tylko wspomnienia? Zew Kalahari to historia dwójki pełnych zapału marzycieli, którzy wspólnie stawiają czoła nieznanemu, przeżywając przygodę życia.
Para w ruch
Książka powstała w 1984 roku, kiedy Delia i Mark Owens, dwójka zoologów badających życie zwierząt mieszkających w rezerwacie Kalahari, zakończyła kilkuletnie badania. I na tym chyba należy zakończyć, bo ich życie zmieniło się diametralnie od czasu, kiedy wydano książkę. Postawiłabym tu grubą kreskę na życiorysie tej dwójki, bo przygody z książki brzmią wręcz bajkowo, a życie toczy się swoimi torami. Delię Owens możecie znać z bestselleru Gdzie śpiewają raki.
W rzeczywistości książka wygląda lepiej, niż na zdjęciach. Ogólne wrażenie jest bardzo dobre, okładka jest miękka (ze skrzydełkami) i miła w dotyku. Napisy są tłoczone. Strony dają wrażenie eko-papieru, czcionka też jest ładna. Całość ma 432 strony. W środku znajdują się mapki i zdjęcia, jest też bibliografia oraz lista gatunków wymienianych w książce wraz z nazwami łacińskimi. Fajnie.
Zwierzęta, które nie znają człowieka
Od początku podążamy za Owensami, śledząc ich losy i razem z nimi przeżywając napotkane niepowodzenia. Każdy rozdział to historia opisywana z perspektywy Delii lub Marka, akcja dzieje się na przełomie kilku lat spędzonych w rezerwacie. Warto w tym miejscu nadmienić, że pustynia Kalahari i rezerwat to zupełnie dwa różne, odległe od siebie miejsca, bo na zajawce z tyłu z jakiegoś powodu wrzucono pustynię 😉. Książka bardzo przypomina mi klimatem Przez dziurkę od klucza autorstwa Jane Goodall, założenie jest takie samo – dokumentacja badań nad dzikimi zwierzętami. Porównując te dwa dzieła, Zew Kalahari bardziej mi się podobało, ale tylko ze względu na tematykę.
Bywa pięknie, wzruszająco, ale też bardzo boleśnie. Styl Owensów wciąga i prawie niezauważalnie przywiązujemy się do nich i do zwierząt, które obserwują. Jak szybko się okazuje, rezerwat Kalahari w latach 70. to praktycznie niedostępne miejsce, w które lokalsi bardzo rzadko się zapuszczają ze względu na trudne warunki panujące na jego terenie. Sytuacja dla naukowców jest idealna – zwierzęta nie boją się ludzi, można więc obserwować je praktycznie bez zakłócania ich zachowania. I tak poznajemy szakala Kapitana, hienę Gwiazdkę i innych…
Są jakieś minusy?
Do treści jako takiej bym się nie przyczepiła – realia w latach 70. były zupełnie inne i klimat książki doskonale to oddaje, bywa emocjonalnie ciężko. Standardowo więc zaczniemy od przekładu. Tłumaczenie jest dobre, pojawia się wiele nazw gatunków i różnych części ciała zwierząt. Jak zwykle trochę przeszkadzały mi kopyta antylop, ale ten temat muszę kiedyś rozszerzyć (w końcu to zwierzęta kopytne, więc w sumie się zgadza 😉). Dalej – słownictwo. Jak zwykle sprzeciwiam się słowu sztuka, określającemu zwierzę – to nie jest przedmiot w sklepie. Tego tutaj niestety sporo. Poza tym może zmieniłabym kilka nazw czy słów, nie było to jednak na tyle znaczące, żeby tutaj wyszczególniać.
W odnośnikach bibliograficznych natomiast wydarzyło się coś złego, nigdy nie widziałam takiego systemu i zakładam, że to jakiś chochlik. Otóż cytacje odnoszą do nazwiska autora i stron czasopisma, w jakim się ukazało. Przy czytaniu na bieżąco podanie dokładnych stron w czasopiśmie jest zupełnie bezużyteczne, bo i tak musimy zajrzeć do pełnego opisu i zakładam, że miało tam być coś innego, jednak odnośniki spełniają swoją funkcję, więc nie jest to duża wada.
Książka warta zamieszania
Książka ma całkiem dobrą promocję, praktycznie od premiery jestem bombardowana zdjęciami i recenzjami. Ja również wyraziłam chęć opisania jej, bo też bardzo chciałam ją przeczytać. Dziękuję Wydawnictwu Świat Książki za egzemplarz.
Jeśli zaczytywaliście się w przygodach Jane Goodall albo po prostu szukacie książek o zwierzętach niekoniecznie będących literaturą faktu, to Zew Kalahari jest dla Was. Lektura była bardzo dobra, a ja łapałam się na tym, że z niecierpliwością czekałam na rozwój wydarzeń. Po cichu liczę na to, że kolejne książki Owensów też zostaną u nas wydane.
Zew Kalahari. Delia Owens, Mark Owens. 2022. Wydawnictwo Świat Książki. ISBN 9788382896794
Jestem biolożką z doktoratem w dziedzinie nauk przyrodniczych. Na blogu Naukowa Dżungla dzielę się recenzjami książek i filmów popularnonaukowych oraz refleksjami o świecie przyrody. W swoich wpisach staram się łączyć wiedzę naukową z pasją do natury.

Dodaj komentarz